O autorze
Psycholog, badacz i ewangelistka etnografii w Polsce.

Na co dzień zajmuję się oddzielaniem prawdy od fantazji i kłamstwa. Wielu z Was żyje wśród asap’ów, deadline’ów, w moim życiu dominujące są natomiast insighty.

10 lat temu założyłam Izmałkowa Consulting - pierwszą w Polsce firmę specjalizującą się w badaniach etnograficznych, czyli takich, które nie ufają deklaracjom, a wnioski czerpią z obserwacji ludzkich zachowań. Słowo bez kontekstu nic nie znaczą.

W naszych badaniach – a robimy ich setki rocznie – odkrywamy prawdę o zachowaniach, postawach i motywach konsumentów, pracowników, klientów największych firm, dając im inspirujące insighty do rozwoju w każdym obszarze.

Z pasji do ludzi i psychologii międzykulturowej założyłam bloga MyFlirtWithReality.com, na którym opowiadam niesamowite historie osób z całego świata, pokazując wpływ kultury na życie człowieka.

Facebook: https://www.facebook.com/izmalkowaconsulting
Instagram: https://instagram.com/myflirtwithreality/

On nie rozumie często oznacza, że nie chce zrozumieć

Co roku przeprowadzamy kilka tysięcy głębokich wywiadów etnograficznych w polskich domach. Głębokich, czyli trwających od kilku do kilkunastu godzin, nie tylko z osobą zainteresowaną, ale z całą jej rodziną, znajomymi, tymi, co kochają (przyjaciel z dzieciństwa) i co kochają mniej (np. teściowa). Wyniki naszych badań są bardzo różne, ale najsmutniejsze jest to, że rzadko trafiamy na szczęśliwe rodziny. W miarę często na rodziny, które są OK, co już jest nie najgorsze. Ale rzadko na takie, które są aktywnie szczęśliwe.

W większości sytuacji, badacz wyzwala w każdym z członków rodziny lawinę pretensji o to, co jest nie tak. Jeżeli ktoś nas pyta, po co i dlaczego ludzie zgadzają się brać udział w naszych badaniach – to jest to właśnie ten powód. Szukają negocjatora, świadka, terapeuty lub sędziego, kogokolwiek, kto powie im “TY MASZ RACJĘ”.

Kilkanaście tysięcy przebadanych rodzin w Polsce - :tyle jest ich w bazie Izmałkowa Consulting,. Do tego kilkaset stron przeczytanej, fachowej literatury, przygotowującej do badań i analizy i wciąż ten sam wynik:

1. Ludzie wolą powiedzieć pewne rzeczy badaczowi (przyjaciółce, obcemu – komukolwiek) niż sobie nawzajem
2. czują że badacz/ktokolwiek inny zrozumie ich bardziej niż partner
3. są absolutnie przekonani, że to ONI mają rację.


Każdy człowiek jest inny. Każda rodzinna jest inna. Jednak żale i pretensje najczęściej pozostają takie same. Większość sprowadza się do tego, że ON ZAWSZE, ONA NIGDY, dlaczego ONA, po co ON. Oni nie rozumieją, a one nie próbują zrozumieć. On się stara, a ona nie docenia. Ona wszystko ciągnie, a on nawet tego nie dostrzega.

Niektórzy myślą, że to kobiety więcej narzekają, bo ciągle chcą zmieniać mężczyzn. To nieprawda. Mężczyźni bardzo dużo rozmawiają, otwierają się. Bo w odróżnieniu od kobiet na co dzień mają mniej okazji, żeby z kimś porozmawiać. Wbrew temu, co myślą kobiety – MAJĄ uczucia, przejmują się, ale nie rodzą się z umiejętnością wyrażania tych emocji. A wbrew temu, co myślą mężczyźni – kobiety nie są wiecznie niezadowolone, są tylko niewystarczająco zadowolone.


Jest wiele konkretnych i szczegółowych powodów takiego stanu rzeczy:
1. mówią różnymi językami, myśląc, że mówią tym samym
2. tak bardzo czują jakiś brak, że nie są otwarci na brak w innym obszarze
3. uważają, że ICH RACJE są lepsze, bo są ICH

Brak świadomości w zestawieniu z brakiem otwartości na czyjeś potrzeby I przekonaniem o tym, że jest się większym poszkodowanym, przyczynia się w ogromnym stopniu do poczucia nieszczęśliwości.

Te najlepsze pary, które spotykamy, USTALAJĄ, tworzą język, którym się komunikują i za każdym razem, kiedy pojawia się trudna kwestia, updatują go – jak nowy system w komputerze, czyli zamiast:
- nigdy nie piszesz do mnie smsów w ciągu dnia
komunikują się słowami:
- strasznie się cieszę, kiedy do mnie piszesz. Mógłbyś częściej.
A on dopytuje, ile to częściej. A ona nie obrusza się, że powinien to wiedzieć i pyta, czy 4 byłyby dla niego ok.

A kiedy on mówi, że wróci dzisiaj chwilę później, bo idzie z kolegami obejrzeć mecz, to ona wie, że mecz oznacza piwo, że piwo oznacza kolejne piwo, a potem oznacza, że zapomina, jak działa zegarek. Kiedy wraca do domu, nie mówi , że 5 godzin później to nie jest CHWILA , ale pyta: kto wygrał?

Nie dogadamy się z innymi bez CHĘCI porozumienia się i przyjęcia, że język innej osoby NIE JEST gorszy lub lepszy od naszego. Każdy, kto podróżuje za granicą, wie, że im bardziej życzliwe nastawienie, tym większa szansa, że się dogadamy.
Znajdź nas na Znajdź nas na instagramie
Trwa ładowanie komentarzy...